Katedra

Jeśli Kolumna była struną, to Katedrę można by nazwać pudłem rezonansowym (chociaż po drodze gubimy "harfę" Eola), tego rodzaju zaś rozdanie ról ułatwiło Słowackiemu dramatyzację całego poematu, jak gdyby rozłożonego dzięki temu na poszczególne głosy, oraz poważnie wpłynęło na wzmocnienie jego ekspresji artystycznej. Powstała w ten sposób nadzwyczaj oryginalna kompozycja ,,muzyczno"-poetycka, obejmująca obszerny zapis wszystkich jakości akustycznych odebranych przez autora "myślą na pół senną", a więc prawdopodobnie za pośrednictwem owego osobliwego organu, który poeta nazwał nieco później "teleskopem słuchu" i dzięki któremu potrafił zarejestrować w swoim poemacie nie tylko wydobyte z marmurów i kamieni kościelnych "muzyki chóralne", ale również wszelkiego rodzaju "śpiewy", "pienia" i "dzwonienia", a także towarzyszące im "krzyki", "wrzaski", "ryki", "świsty", "szumy", "szczekania", "jęki", "śmiechy" i "płacze" - wywołane przez wicher boży albo też przyniesione na jego skrzydłach bezpośrednio z placu boju.

technika sceniczna wrocław strona www za darmo Poe .

Polecamy